Dowód z nagrania w procesie sądowym

Małgorzata Regulska-Cieślak        16 listopada 2016        Komentarze (0)

Pamiętam jak niedługo po uzyskaniu tytułu zawodowego radcy prawnego od moich ówczesnych szefów otrzymałam zlecenie prowadzenia sprawy dotyczącej mobbingu i to po stronie pracownika. Poszkodowaną była pracownica z sektora publicznego.

Jak się okazało sprawa była dość drastyczna. Prawie najbardziej drastyczna z jaką miałam do czynienia. Pamiętam jak siedziałam z Klientką w sali konferencyjnej kancelarii, a ona płacząc opowiadała mi o wszystkim co ją spotkało u tego pracodawcy. Opisywała, że przez to że jej szefowa tak ją poniża w oczach innych pracowników, że oni też tracą do niej szacunek, a niektórzy z nich stają się jej mobberami. Mimo upływu lat pamiętam dokładnie szczegóły tej sprawy, ale jeden (związany z aspektem procesowym) utkwił mi głęboko w pamięci. Otóż owa kobieta była już tak zaszczuta, że zaczęła nagrywać rozmowy przeprowadzane ze służbowej konieczności ze wszystkimi tymi, który również zaczęli ją mobbingować. Ona doskonale czuła, że przełożona chce się jej pozbyć i tylko szuka takiej możliwości, a możliwością było ukazanie mojej Klientki, że jest osobą niezrównoważoną psychicznie (bo w pracy cągle płakała).

Dyktafon chowała pod ubranie. W swojej opowieści doszła do momentu, w którym zaczęła płakać najbardziej – zaczęła opisywać mi, że jeden z owych pracowników zaczął składać jej seksualne propozycje i gdy nikt tego nie widział – dotykał ją w niedozwolony sposób.

Zapytała się mnie, czy w procesie mającym za przedmiot mobbing mogłaby wykorzystać te nagrania, a jeśli tak to czy grożą jej negatywne skutki (zawiadomienie do prokuratury etc etc).

 

Dowód z nagrania a orzecznictwo

W czasach kiedy prowadziłam tamtą sprawę orzecznictwo było bardzo rozbieżne. Dość powiedzieć, że były bardzo mocno zarysowane dwie linie orzecznicze – jedna „za” a druga „przeciw”, a samo piśmiennictwo dość krytycznie się odnosiło do dowodu z nagrania uzyskanego bez wiedzy jednego z rozmówców.

W tej kwestii prawo do obrony swoich racji w sądzie (chodzi o prawo do sądu, który ma każdy) przeciwstawiało się prawu do wolności i ochrony tajemnicy komunikowania się, obejmującemu również tajemnicę rozmowy.

Efektem tego było, że gdy jakiś skład był przeciwny dowodowi z nagrań to taki wniosek dowodowy był oddalany. Gdy dany skład był „za”, wniosek był uwzględniany a osoba go powołująca była w lepszej sytuacji procesowej.

 

Najnowsze orzecznictwo Sądu Najwyższego

Mam nadzieję, że spór co do możliwości powoływania się na dowód z nagrania rozwiąże dość nowe orzeczenie Sądu Najwyższego, bo z 22 kwietnia 2016 r. (II CSK 478/15, LEX nr 2075705). W sprawie tej Sąd Najwyższy stwierdził, że

dowód z nagrania bez zgody jednego z uczestników rozmowy może dyskwalifikować okoliczności, w jakich nastąpiło nagranie, jeżeli wskazują one jednoznacznie na poważne naruszenie zasad współżycia społecznego, np. przez naganne wykorzystanie trudnego położenia, stanu psychicznego lub psychofizycznego osoby, z którą rozmowa była prowadzona. Wyrażenie przez osoby nagrane zgody na wykorzystanie nagrania w celach dowodowych przed sądem cywilnym usuwa zazwyczaj przeszkodę, jaką stanowi nielegalne pozyskanie nagrania. Brak takiej zgody wymaga przeprowadzenia oceny, czy dowód – ze względu na swoją treść i sposób uzyskania – nie narusza konstytucyjnie gwarantowanego (art. 47 Konstytucji) prawa do prywatności osoby nagranej, a jeżeli tak, to czy naruszenie tego prawa może znaleźć uzasadnienie w potrzebie zapewnienia innej osobie prawa do sprawiedliwego procesu (art. 45 Konstytucji)”.

Stanowisko Sądu Najwyższego co do dowodu z nagrania cytowane powyżej może być istotną wskazówką nie tylko dla pracowników, ale i dla pracodawców w stosunkach ze swoimi podwładnymi. Orzeczenie to może posłużyć również w szerszym kontekście obrotu profesjonalnego – zdarza się, że nagrywane są negocjacje biznesowe. Ja sama, reprezentując w Sądzie pracodawcę, spotkałam się z nagraniem rozmowy z przebiegu wręczenia pracownikowi wypowiedzenia umowy o pracę. Pracownik twierdził, że nie wie z jakiego powodu został zwolniony bo jego zdaniem wypowiedzenie jest lakoniczne, a tymczasem pracodawca dysponował nagraniem całej rozmowy. Z nagrania wynika, iż wyjaśnił swoją decyzję podwładnemu.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Małgorzata Regulska-Cieślak RADCA PRAWNY Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Małgorzata Regulska-Cieślak RADCA PRAWNY z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem m.regulska-cieslak@kancelaria-mregulska.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: